Galowa Balerinka

„Lubię” sytuacje, które nakazują z dnia na dzień COŚ załatwić/zrobić. W tym przypadku zaskoczenie dopadło mnie gdy przeczytałam na tablicy ogłoszeń w przedszkolu : „jutrzejszego dnia proszę ubrać dziecko na galowo”. I bum. A w szafie ani białej koszuli ani spódniczki! Szyć koszuli (a tym bardziej dziecięcej!) nie potrafię (jeszcze ;)). Spódniczka? No może… Jednak czarnego materiału brak. Pomyślałam – sukienka! „Dodam kołnierzyk, będzie spoko” 🙂 miałam także białą siatkę (ścinki), którą chciałam wykorzystać na falbanki. Wykrój sama zrobiłam, dodałam tylko rękawki (fachowo takowych ani wykrawać ani doszywać nie umiem więc improwizowałam). Dodam, że gdy Młoda wieczorem już spała ja wpadłam w wir szycia. Rano trzeba było wstać, ubrać dziecko na galowo i wyjść = czasu brak na poprawki. Finalny efekt chciałam pozbawić falbanek (niestety przeliczyłam się co do efektu, nie mój gust) ale moja córa uznała ten dodatek za iście księżniczkowy 🙂 w końcu jest małym człowieczkiem, ma prawo do swoich upodobań. Falbanka została. Mam nadzieję, że nie na długo 😀

1. Wykrój = dla dziewczynki 3-4 letniej; 4ro częściowy – podzielony na 2 x przód (dół/góra) i 2 x tył (dół/góra), każdy inny lecz dopasowane do siebie nawzajem; dzianina – beżowy melanż, o gramaturze >200g, średnioelastyczna (wdzięczna do szycia oraz odporna na wiele prań)

WykrojeGwoli ścisłości – wykroje sama zrobiłam. Odrysowałam od sukienki córki przód/górę i wymyśliłam sobie, że przód będzie krótszy a tył dłuższy. Cała zabawa polegała na wyrównaniu dekoltu (złożenie wykroju na pół i poprawienie cięcia), wyokrągleniu cięcia dolnego (łączenie z przód/dół) a następnie docięciu wykrojów tylnych z dopasowaniem długości na łączeniach z przednimi. Więcej pisania niż robienia 🙂 a kołnierzyk tak naprawdę wycięłam bez wykroju – jedna łezka + jej odbicie lustrzane i to jeszcze + dwie symetryczne łezki na tył kołnierzyka.

2. Szycie :

  • na początek kołnierzyk. Jest to tak naprawdę dodatek, który daje wrażenie „galowości” 🙂 w ferworze walki zapomniałam o fotkach 🙁
  • łączenie kołnierzyk + przód/góra a następnie przód/góra + przód/dół (szwem na zewnątrz – materiał wywinie się po zszyciu całego przodu z całym tyłem) Przód - końcowy efekt
  • dodałam fikuśną kokardkę z siatki jako ozdobę (tak naprawdę miałam tam mini plamkę a na pranie nie miałam czasu :D) genious! A bow
  • z przodu dodałam falbankę – pasek siatki złożyłam wzdłuż na pół i robiłam zakładki 3cm falbanka
  • debiut mojej wszywki! a co!
  • łączenie tył/góra + tył/dół + doszycie trzech rzędów falbanek (j.w.)
  • połączenie przodu z tyłem to już formalność 🙂 zszyłam szwem do wewnątrz (ścieg prosty, bez filozofii), dekolt obszyłam a brzegi rękawków zostawiłam nietknięte (podwinęłam jedynie) dzięki czemu szew poprzeczny łączący górę i dół (przodu i tyłu) wywinął się na zewnątrz tworząc osobliwą ozdobę 😉

Całość :

Czas = 3h (od wykroju do finału)

Koszt = max 10,00zł (tkanina + siatka)

Efekt = zadowolenie max 😉

Enjoy!

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

pracownia Opublikowane przez:

3 komentarze

  1. mol
    9 stycznia 2015
    Reply

    rewelacja! super!
    A wszywka najbardziej wszywkowa na świecie – profesjonalnie to wygląda :))))

  2. czort
    12 stycznia 2015
    Reply

    Łooooooo kochana! Ta wszywka (zgadzam się z mol) pełna profeska! Jeszcze trochę i Twój znak firmowy spotkamy na jakichś mini targach odzieżowych 😉

  3. amatorka
    28 stycznia 2015
    Reply

    Metalowa wszywka to nie dość, że najlepszy prezent od Gwiazdora ever to na dodatek daje jakieś +50 pkt do profesjonalizmu 😀 takie złudzenie optyczne ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *