Koc! Koc! Kocyk!

Kocham koce! Kocham koce, poduszki, wszystko co miłe, miękkie, ciepłe i domowe 🙂 w związku z (już) minionymi świętami miałam okazję zrobić prezent od serca dla Maluszka, który od pół roku stawia czoła naszemu brutalnemu światu 🙂 oczywiście – kupiłabym mu coś! W zakupach jestem niezastąpiona 😀 gdybym mogła na tym zarabiać to codziennie biegałabym po sklepach w poszukiwaniu prezentów! Od kiedy wojuję z maszyną do szycia mój zakupoholizm zaspokajam w hurtowni tkanin, mając zapasy mogę tworzyć co tylko mi w głowie zakwitnie a co za tym idzie – mogę rozdawać moje czary-mary 😀 wszystkim powszechnie jest wiadome, że najlepsze prezenty to te od serca. W związku z powyższym – cóż JA mogłabym dać Maluszkowi? Cóż mogłabym uszyć? Ha 😀

Wymiar kocyka to 100x150cm (co w slangu już popularnych producentów akcesoriów dla dzieci określane jest jako „maxi”), dzięki uniwersalnym szerokościom dostępnych na rynku tkanin wystarczy po 1mb Minky i (w tym przypadku) 100% bawełny, jako wypełnienie kupiłam (również z metra) ocieplenie silikonowe. Wszystko razem wystarczy zszyć i gotowe 🙂

A teraz tak realistycznie – należy BARDZO uważać na różnicę w rozciągliwości (lub jej braku) zszywanych ze sobą materiałów. W tym przypadku Minky kontra czysta bawełna… Yyyy… No, powiedzmy, że musiałam się nagimnastykować 🙂 następny będzie bez zarzutu 😀

Do kompletu dorzuciłam poszewkę na poduszkę 🙂 tak mi jakoś mało było 😛

DSC_1161[1]

 

Koniec końców – nie zdradzę kosztów. Nie wypada 😉

A czas to czysta przyjemność! Cieszę się, że mam komu dawać prezenty, które sama zrobię 🙂 dzięki osobom doceniającym takie drobiazgi człowiek czuje się, jakby doładowany. I tak ma być 😀

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

pracownia Opublikowane przez:

Jeden komentarz

  1. czort
    29 stycznia 2015
    Reply

    Muszę oznajmić, że lepszego prezentu nie mogłaś zrobić! Po pierwsze jak sama mówisz był od serca – uwielbiam niezależnie od efektu (tu akurat profesjonalny). Po drugie funcjonalność – bardzo lekkie i nie hałasuje/szeleści a mój syn śpi czujnie jak na warcie i wystarczyło, że okrycie było za ciężkie albo „głośne” już miał wielkie oczy 😉 A po trzecie baaaardzo ciepłe 😀 Że śliczne każdy widzi 😉 dla mnie i Filipa BOMBA! 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *