Recykling

Dawno temu byłam fanką Intimissimi (za czasów gdy ich ubrania były porządne i funkcjonalne a w outlecie biustonosze kosztowały 15,00zł :D), jeździłam regularnie na zakupy i co wypad powiększałam szafę o kolejne cacko. Było – minęło. Teraz przynajmniej mam sezonowo szafę zapełnioną uniwersalnymi rzeczami 🙂 a co! Jednak mam jedną sukienkę z dzianiny, z krótkim rękawem, którą dziwnie mi się nosiło, ponieważ miała doszytą do miniówki … falbankę poliestrową (to chyba były początki udziwnień jakie Intimissimi po dziś dzień celebruje). Myślę sobie : „blee”, więc ją odcięłam 🙂 prawie od razu wpadł mi do głowy pomysł na spódniczkę. Ze względu na istniejące umarszczenia łatwo było przewidzieć, jak mogłaby wyglądać. A dla 3-latki chcącej się co dzień ubierać w sukienki/spódniczki to prezent idealny!

Cóż tu wielce pisać? Spódniczusia się przyjęła, jest lekka, przyjemna i uniwersalna. Kokarda „a bow” w kolorze złotym umieszczona specjalnie dla zamaskowania łączenia gumy, którą wszyłam z lekkim zapasem. Mi się podoba 🙂 a Maluda doceniła i nosi tył na przód 😀 no bo kokarda przecież!

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

pracownia Opublikowane przez:

2 komentarze

  1. czort
    29 stycznia 2015
    Reply

    Pięknie! Każde kolejne dzieło mnie zaskakuje 🙂 ale fotki byłyby jeszcze lepsze na Twojej małej modelce 😉

  2. mol
    29 stycznia 2015
    Reply

    zgadzam się, że brakuje tutaj Blanuni 🙂
    Ale spódniczka pierwsza klasa!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *