Coś, czego nie dostanę w sklepie

Czyli… zaczęło się robić ciepło ale taki mamy klimat teraz, że dziś chodzisz w krótkim rękawie a jutro zasuwasz w kurtce 🙂 nie mówiąc już o chorobach, które się pojawiają dzięki tym skokom temperatury. Dobra, do sedna! Czapka 🙂 ale nie byle jaka czapka! Dla dziecka 😀 z jerseyu (bo delikatny), lekko luźna (bo na lata) i lekka, idealna na niestabilną pogodę – żeby główka się nie zgrzała ale żeby też nie przewiał jej wiatr (podły i zdradliwy!). Także start!

Tuba z jerseyu, zwinięta na pół, zszyta prostokątnie. Naszyte trójkąciki w kącikach imitują uszy kota 🙂 tył zszyłam, aby czapka mogła służyć na dłużej.

I jak zwykle :

Czas wykonania – 0,5h

Koszt – 7,00zł

Efekt – „mamusiu, chcę założyć czapeczkę!” 🙂 mission-completed!

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

pracownia Opublikowane przez:

2 komentarze

  1. 31 grudnia 2016
    Reply

    Asiu, a jak sobie radzic z faktem, ze mam ochote zeby cos sobie kupic? I chodzi za mna chec czegos nowego? Nie zawsze przeciez nowa rzecz jest potrzebna. Pozdrawiam!

  2. amatorka
    31 grudnia 2016
    Reply

    Chyba sobie sam(a) odpowiedziałeś/aś na swoje pytania 😉 A jeśli już trzeba sobie radzić z chęcią kupowania to trzeba się zastanowić czy aby nie jest się uzależnionym od kupowania 🙂 uważam, że lepiej mieć niż nie mieć – ale tylko jeśli stać nas posiadać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *