Sposób na … placek marchewkowy!

Smakuje nawet wybrednym! Przepis przywieziony z Karpacza, a dokładniej od pewnych przemiłych kucharek pensjonatu, w którym miałam okazję spędzać Sylwestra 😉 karmiły tam nas wybornie, były przy tym przesympatyczne! Niby 2 gwiazdki ale pensjonat jak najbardziej godny polecenia!

Pensjonat Royal – Karpacz

Tam właśnie miałam okazję spróbować placka, na zrobienie którego dostałam przepis 🙂 i za co jestem serdecznie wdzięczna! Jest on moim ulubionym po dziś dzień!

Oczywiście jak każdy przepis można go modyfikować dodając bakalie lub (jak robię ja – z pomysłu zaczerpniętego od Bratowej ;)) A oto i on :

4 jaja + 2 szklanki cukru miksujemy na puszysta masę a następnie dodajemy (przesiane) 2 szklanki mąki + 2 łyżeczki proszku do pieczenia + 2 łyżeczki sody oczyszczonej + 2 łyżeczki cynamonu i miksujemy dalej do połączenia składników, dolewamy 1 szklankę oleju a na sam koniec 2 szklanki marchewki tarkowanej (na najmniejszych oczkach) i delikatnie mieszamy, wylewamy do formy i pieczemy w 180 stopniach (bez termoobiegu) przez ok 45 minut – lub do zbrązowienia wierzchu (+suchy patyczek). Czas wykonania (bez czasu na pieczenie) to ok 10 minut 🙂


a teraz rady :

  • w/w wersja daje placek wilgotny i lekki, doskonały, bo nie mdły i nie zapychający żołądka – najlepiej jest wyłączyć piekarnik tuż po osiągnięciu „suchego patyczka”, to zagwarantuje dobre nawilżenie bez efektu zakalca;
  • jeśli lubisz banany – do powyższych proporcji dodaj zmiażdżone widelcem dwa średnie banany (koniecznie takie dojrzałe, z dużą ilością plamek cukrowych – takie banany są słodkie a ich stosunek skrobi do cukru wynosi 1:20 🙂 czyli są słodkie :));
  • wszelkie dodatki dodaje się na samym końcu;
  • efekt zakalca otrzymamy tylko gdy skończymy pieczenie nie osiągając suchego patyczka;
  • przepis można modyfikować, użyć innej mąki (dla osób z nietolerancją glutenu) lub cukru (brązowy/trzcinowy nierafinowany) itp. itd. warto eksperymentować 😉

 

Wersja do babeczek wygląda identycznie, różni się jedynie foremkami i czasem pieczenia 😉 z tego ciasta babeczki są lekkie i delikatne, doskonałe dla każdego przedszkolaka! Odsyłam do wpisów, w których ciasto marchewkowe stało się babeczkami marchewkowymi : Babeczki z posypką i Niezła babka 😉

Smacznego!

 

Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

pracownia Opublikowane przez:

4 komentarze

  1. mol
    3 listopada 2014
    Reply

    czasem dodaję gałkę muszkatołową, albo przyprawę do piernika. Sprawdź droga amatorko czy będzie Ci smakowało

  2. amatorka
    5 listopada 2014
    Reply

    Z przyprawą do piernika to już naprawdę smakuje jak piernik :D! Oszukać można nawet anty-marchewkowego pożeracza ciast 😀 kombinować można na wiele sposobów 🙂 a może wanilia?

    • czort
      7 listopada 2014
      Reply

      No to mam nadzieję, że uda mi się trafić na takowy. NIE CIERPIĘ ciasta marchewkowego ale pamiętam zapewnienia, że Twój mi posmakuje 🙂 zobaczymy czy też się dam oszukać 😉

      • amatorka
        14 listopada 2014
        Reply

        Dodam Ci słodkiego banana i będzie cacy 😀 znam takich co zarzekali się, że lubią a dokładki brali!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *